Niebo do wynajęcia... lecz deszcz rozmył litery i już nie wiem ...

Proszę o wydanie mi zgody na rozpoczęcie hodowli zwierząt i uprawy pól. W tej chwili dostępne mam:
-Hodowlę drobiu (Kury, kuropatwy, kaczki gęsi)
-Chlew (świnki)
-Pole kukurydzy
-Buraki, buraki cukrowe
-Sałatę
-Kartofle
-Ogórki
-Kapustę
-Pszenicę

A planuję jeszcze utworzyć
-Sad (Truskawki, jabłka, gruszki,porzeczki, czereśnie, wiśnie, śliwki)
-Winnicę (Uprawa winogrona na wina)
-Bimbrownie (Aby przetwarzać swoje produkty na trunki wysokoprocentowe)
-Plantacja Tytoniu
-Hodowlę kóz, królików, koni. indyków, owiec, krów
-Pole słonecznika
-Uprawy Pomidorów, pietruszki, groszku, fasoli, cebuli, marchwi


Proszę o wydanie zgody na te wszystkie budowle i pola.

Z poważaniem Michał Ihabodzki chłop jakich mało

podwójne kryteria. jak wódka od Polaków to może być nawet z bananów, zeby wszyscy mogli produkować, jak wino to już tylko z winogron dla Francuzów

dla ciekawosci to

# Dyrektywa Komisji Europejskiej zaliczająca ślimaka do ryb lądowych (dzięki czemu Francuzi mogą dotować hodowle ślimaków)
# Marchewka jest uważana za owoc, ponieważ w Portugalii robi się z niej dżemy, ale tych przetworów w Unii nie mozna robić z warzyw

Witam mam pytanie Apropo migdałowca
We wrześniu byłam w Niemczech na winobraniu i tam przy polach z winogronami rosły drzewa i jeden z kolegów powiedział że to migdały dla mnie wyglądały jak wyschnięte brzoskwinie. Leżały na ziemi i gniły no ale wzięłam kilka rozdłubałam kamieniem i zjadłam smak i aromat był przepyszny wszyscy je jedliśmy a tych drzew było mnóstwo wiec nazbierałam trochę pestek (około 30) przywiozłam i posadziłam do doniczek w szklarni (z myślą że jak wyrośnie to będzie fajnie a jak nie to trudno)i dziś zauważyłam ze jedna już wyrosła i pozostałe też na pewno Bendą rosły:)
Moje pytanie brzmi czy da się je wysadzić do gruntu jak je pielęgnować no i czy dadzą owoce może już ktoś próbował, na innych forach czytałam że sadzili migdały kupne z paczek ale nic o hodowli ni mogę znaleźć mieszkam w woj. Podlaskim jest trochę zimno u nas może komuś sie udało dodam jeszcze ze te drzewa jak kwitły to były bardzo ładne

Witam..jestem troszkę zielona w temacie, więc proszę o radę..obecnie mam w hodowli nasionka winogron, cytryny, brzoskwini i nektarynki..nektarynka jakimś cudem puściła już pierwszy korzonek..reszta jeszcze nie..moje pytanie jakie warunki powinny mieć nasionka? czy lepiej trzymać je na oknie(ale obecnie nie jest tam za ciepło) czy bliżej kaloryfera, ale miejsce jest zaciemnione? czy nasionkom potrzebne jest słońce czy ciepło? a może jedno i drugie? oczywiście nie licząc wody;) z góry dziękuję:)

A może zacznij chodować sokoły :wink:
Pogadaj z sąsiadem i poinformuj go, że jesteś zapalonym sokolnikiem i już niedługo rozpoczynasz hodowlę :o :D

Na serio, mamy kiluku gołebiarzy w okolicy i nie zauważyłem specjalnej uciążliwości. Jak całość lata to lata w kupie i raczej się nie rozłączają. Specjalnej uciążliwości nie stwierdzam. O wiele gorsze są szpaki, o te to srają na potęgę, zwłaszcza jak się nażrą winogron.

Osobiście bym się tym faktem nie przejmował.

Pozdrawiam

Kiedyś widziałem starą wannępostawioną na kilku cegłach jako miejsce hodowli dżownic kalifornijskich które przerabiały resztki jedzenia na biohumus. tam gdzie odpływ właściciel miał siatkę, co kilka dni podlewał hodowlę wodą, pod odpływem miał wiadro gdzie spływał produkowany nawóz. No i tym nawozem rozpuszczonym w wodzie podlewał drzewka w ogródku. Nie śmierdziało, dookoła rosły winogrona więc wanny prawie nie było widać. Na wannie była ramka z siatką żeby ptaki czy inne stwory mu dżownic nie wyjadały. Podobno taka wanna potrafi przerobić w ciągu roku tonę odpadów.

Dot.: Shih Tzu cz. II
  Cytat:
Napisane przez aferaa (Wiadomość 13263884) Noooo jakość informacji adekwatna do jakości "hodowcy" Cytat:
Napisane przez aferaa (Wiadomość 13263884) A nie powiedział jak to się dzieje dokładnie???

ale czego się można spodziewać po kimś kto sprzedaje 6 tygodniowe szczenięta shih tzu
.....o kimś kto kupuje takie malutkie też to świadczy nie najlepiej
Nie powiem, że jestem psim znawcą lub też kupiłem od uznanego hodowcy (zresztą od kogo kupiłem pisałem wczoraj), lecz o wieku psiaka, którego powinno się wydawać dowiedziałem się trochę za późno (zdałem się na wiedzę sprzedającego, skoro umieszcza ogłoszenia sprzedaży - mój błąd). Mało tego - na początku miałem w zamiarze kupić z rodowodem, i gość z hodowli (podobno same Championy) jak wyliczył mi kiedy mógłbym przyjechać po pieska to też wyszło +,- 7 tygodni od jego narodzin. Czasu nie cofnę a i ze sprzedawcą kłucić się nie mam zamiaru.

Wyrokowanie natomiast, że źle to wszystko o mnie świadczy wydaje mi się jest trochę krzywdzące, ale to subiektywna opinia.

winogronek...wśród wymienionych składników toksycznych były zarówno winogrona jak i rodzynki (nie to że wszystkie winogronka są bee - bo Ty jesteś cacy :cmok:)