Niebo do wynajęcia... lecz deszcz rozmył litery i już nie wiem ...

Witam wszystkich!
Czy ktos moze wie, jaka substancja wywoluje slinotok?
Bylam ostatnio z psem na spacerze i w chwili nieuwagi moja suka 'nadgryzla'
ropuche. Po kilku sekundach doslownie 'spienila sie' - platy gestej piany
wydobywaly sie z pyska i z nosa. Pies byl zdezorientowany i zaniepokojony,
trzepal glowa, a piany bylo coraz wiecej. Poza tym nic sie nie stalo, po
kilku minutach znalazlam wode i dalam jej pic jakies 1,5 litra. Piany
stopniowo ubywalo, tylko kolo pyska zostaly biale slady. Czy ktos wie, co to
za substancja, na ile grozna, i co jest antidotum? Dodam, ze rano pies
wymiotowal slina i trawa, ktorej sie najadl pewnie w celu odkwaszenia
zoladka...
Prosze o pomoc

Pookio


Witam wszystkich!
Czy ktos moze wie, jaka substancja wywoluje slinotok?
Bylam ostatnio z psem na spacerze i w chwili nieuwagi moja suka
'nadgryzla'
ropuche. Po kilku sekundach doslownie 'spienila sie' - platy gestej piany
wydobywaly sie z pyska i z nosa. Pies byl zdezorientowany i zaniepokojony,
trzepal glowa, a piany bylo coraz wiecej. Poza tym nic sie nie stalo, po
kilku minutach znalazlam wode i dalam jej pic jakies 1,5 litra. Piany
stopniowo ubywalo, tylko kolo pyska zostaly biale slady. Czy ktos wie, co
to
za substancja, na ile grozna, i co jest antidotum? Dodam, ze rano pies
wymiotowal slina i trawa, ktorej sie najadl pewnie w celu odkwaszenia
zoladka...


Może spróbuj na pl.sci.farmacja albo pl.sci.biologia

pzdr
LN

Oj a może to nie od żaby tylko...    .... wścieklizna ;-)))
pozdrawiam
JM

| Witam wszystkich!
| Czy ktos moze wie, jaka substancja wywoluje slinotok?
| Bylam ostatnio z psem na spacerze i w chwili nieuwagi moja suka
'nadgryzla'
| ropuche. Po kilku sekundach doslownie 'spienila sie' - platy gestej
piany
| wydobywaly sie z pyska i z nosa. Pies byl zdezorientowany i
zaniepokojony,
| trzepal glowa, a piany bylo coraz wiecej. Poza tym nic sie nie stalo, po
| kilku minutach znalazlam wode i dalam jej pic jakies 1,5 litra. Piany
| stopniowo ubywalo, tylko kolo pyska zostaly biale slady. Czy ktos wie,
co
to
| za substancja, na ile grozna, i co jest antidotum? Dodam, ze rano pies
| wymiotowal slina i trawa, ktorej sie najadl pewnie w celu odkwaszenia
| zoladka...

Może spróbuj na pl.sci.farmacja albo pl.sci.biologia

pzdr
LN


wymioty i brak apetytu
moja sunia jest chora chodzę z nią do weterynarz dostaje zastrzyki pomaga na
trochę i znów jest nawrót choroby.Opisuję objawy szuka intensywnie trawy do
jedzenia,ma wymioty koloru białego wygląda jak piana lub gęstej żółci.Napewno
nie ma robaków ,wyniki krwi w porządku,moczu też.Jej matka miała takie same
objawy weterynarz sugerował że to choroba wątroby jeżdziłam za zastrzyki
miała usg,nic nie wykazało niestety sunia musiała zostać uśpiona nie mogłam
patrzeć na jej mękę. Gdy zachorowała teraz jej córka weterynarz
mówi że pies nie dziedziczy chorób tak jak człowiek i to napewno niestrawność
ale ona nic nie je bez naszej kontroli tylko gotowane mięso z kurczaka lub
wołowinę hudą do tego ryż lub makaron oraz surową marchewkę drobno startą
dodaną do jej posiłku.Pije wodę mineralną nie gazowaną.Może mógł by mi ktoś
pomógł i podpowiedział gdzie szukać pomocy i jakie badania JEJ ZROBIĆ BO NIE
CHCĘ ZNIWU STRACIĆ PSA.

Pani Anno-jeszcze raz
Zadawałam juz pytanie ,ale odpowiedz niestety mi nie pomogła,a ja ciągle sie martwię.Mój pies od tyg.wymiotuje,w pierwszym dniu wymiotował kilkanaście razy brunatną ,bezwonną cieczą,następne dni wymiotował raz dziennie,jakby spienioną śliną.Dzisiaj rano zaraz po obudzeniu się wymiotował jasno żółtą pianą.Pies ma 11 mies.,pekińczyk.Zachowuje się normalnie,jest wesoły ,je za dwóch,pije ,nie ma biegunki ,ani zaparcia,brzuch ma miękki,gardlo jasnoróżowe ,bez żadnych zmian.Wymiotuje nie częściej niz raz dziennie.Ocywiście ,że byłam u weterynarza,ale mieszkam w małej miścinie,weterynarz raczej od krówek i koników,powiedzial ,że on nie pomoże,że trzeba tam gdzie rtg., i chirurgia,bo moze cos połknął.Niestety do świąt jestem uziemiona w tej miescinie ,dopiera na swięta bede dysponowac samochodem i moge go zawieść ,tylko czy nie będzie za pózno?Co mam zrobic,jak pomoc psu?

psie wymioty ze stresu
problem jest z gatunku psioludzkich, no ale do rzeczy - znajoma
dziewięciomiesięczna kokerspanielka jest bojaźliwa z natury, a w tym samym
bloku mieszka młody pies, wyprowadzany przez swego pana ze dwa razy na dobę na
parę minut, poza tym zwierzak tkwi sam w domu. i jak wreszcie wyjdzie rzuca
się jak oszalały na każdego psa w pobliżu, co w jego rozumieniu jest zdaje się
zaproszeniem do zabawy, ale wspomniana spanielka tego niestety nie rozumie, za
to każde takie spotkanie ciężko przeżywa (nie zawsze da się ich uniknąć, a
pies jest silny i sporo wysiłku kosztuje uwolnienie się od niego, gdyż
właściciel ogranicza się do krzyków). i od paru tygodni zaczęła wymiotować po
powrocie ze spacerów, podczas których była w ten sposób zaczepiana, ale nie
tylko, wymioty zdarzają się i bez tego.

wymiotuje kilka chwil po wejściu do domu, głównie pianą, opiekunka była z nią
u weta i ten po badaniu uznał, że to reakcja nerwowa, bo poza tym nic jej nie
jest. a ja mam pytanie - czy w takiej sytuacji można psu podawać przez czas
jakiś jakieś uspokajacze? typu, no nie wiem, melisę parzyć przez 2 tygodnie?:)
psina jest płochliwa sama ze siebie, a wizja sylwestrowych petard powoduje
panikę u opiekunki.

albo może trzeba ją na jakiś trening asertywności zabrać? ale gdzie? na razie
jej opiekunka sama ćwiczy asertywność, usiłując wyjaśnić sąsiadowi, że nie
wolno zwierzaka w ten sposób trzymać, ale szanse, że coś do niego dotrze są
mizerne.