Niebo do wynajęcia... lecz deszcz rozmył litery i już nie wiem ...

Sowa i chichot kukabury w zoo

22.11.2008

Do zoo w Łodzi przyjechały z ogrodu zoologicznego w Krakowie dwie kukabury chichotliwe (samiec i samica), czyli zimorodki australijskie, oraz bardzo rzadka w Polsce sowa śnieżna. Kukabura była jedną z maskotek olimpiady w Sydney w 2000 roku, zaś sową śnieżną była Hedwiga występująca w kultowym cyklu przygód Harry'ego Pottera. Ptaki trafiły już na ekspozycję i można je oglądać.

- Do tej pory mieliśmy sowiego samca, a sowa z Krakowa jest samicą, więc będą stanowić parę. Czy doczekamy się od nich potomstwa, czas pokaże - mówi Włodzimierz Stanisławski, zastępca dyrektora zoo w Łodzi. - Sowy śnieżne żyją m.in. w Skandynawii i północnej Rosji, skąd do Polski niekiedy przylatują. Taką sowę podczas przelotu miałem szczęście zobaczyć w latach 70. na obrzeżach Łodzi.

Dla odmiany zimorodki zamieszkują krainę kangurów i Nową Gwineę. Ostatnio nie było ich w łódzkim zoo. Zimorodki powinny polować na ryby, tymczasem one gustują w owadach, gryzoniach i młodych ptakach. Mają potężny dziób, którym są w stanie rozprawić się z jadowitymi wężami, dlatego Australijczycy bardzo cenią te ptaki.

Miejmy nadzieję, że kukabury nie zrobią krzywdy nowym wężom egzotycznym, które w ramach wymiany za żaby łódzkie zoo otrzymało od prywatnego hodowcy w Krakowie. Są młode, mają na razie około 40 cm długości. Trafiły do małych terrariów i będzie można je oglądać dopiero za pół roku. Na wolności zamieszkują górskie lasy tropikalne północnej Tajlandii i północnego Wietnamu.

Wiesław Pierzchała - POLSKA Dziennik Łódzki

dzięki za informacje:) trochę poszperałem w sieci i znalazłem wzmiankę na ten temat ze strony TVP Bydgoszcz:

Jerzyk na urzędzie

Urząd Wojewódzki w Bydgoszczy wkrótce będzie miał nowych lokatorów. To rzadkie już dzisiaj jerzyki. Ptaki, które przylatują do Polski z Afryki, powinny pojawić się tu na początku maja. Na powitanie przygotowano dla nich budki na dachu urzędu.
Na razie domki są puste, ale jerzyki powinny pojawić się lada dzień. Ptaki w miastach nie budują gniazd na drzewach, lecz wolą wysokie budynki z dala od siedzib ludzkich. Ich obecność w miastach jest jak najbardziej wskazana, bo to ptaki niezwykle pożyteczne - w okresie letnim odżywiają się kłopotliwymi dla ludzi insektami.
Nazwa ptaków wzięła się stąd, że do Polski przylatują w okolicach dnia św. Jerzego. Całe życie spędzają w powietrzu - gdy spadną na ziemię stają się zupełnie bezbronne. Remonty budynków czy zakładanie kratek na otwory powodują, że coraz mniej jest miejsc, gdzie jerzyk mógłby założyć swoje gniazda.
Skrzynki lęgowe dla jerzyków powinny mieć kolor elewacji i być powieszone w rzędzie przynajmniej cztery metry nad ziemią. Kompleksową ochronę tych ptaków rozpoczął w Polsce Milanówek. Bydgoszcz jest kolejnym miastem, które włącza się w ich ratowanie.

P.S
czy jest ktoś z tego forum zaangażowany przy tym projekcie?

Marfu, przejrzalem swoje notatki i zorientowalem sie, ze brakuje jeszcze modraszki, ktora (szutk1) nawiedza moj karmnik od 16 stycznia.
Prosze wiec o dopisanie.
Co do kategorii karmnikowych - moznaby je mnozyc w nieskonczonosc, w zalenosci od lokalizacji, typu karmnika, czy na pokarmu (ow) , chyba wiec lepiej zostac przy tym co mamy, zeby nie popasc w totalny chaos. Zastanawiam sie tylko czy nie wprowadzic podkategorii: w poblizu las/pola, bo to chyba sporo zmienia jelis idzie o gatunki ale trzebaby to robic w kazdej z glownych kategorii, wiecnaprawde nie wiem czy warto.

Tak a propos - wsypalem wczoraj do karmnika konopie i wlasciwie dla ptakow nie robi to zadnej roznicy, przylatuja te same. No moze tylko liczebnosc wrobli wzrosla, bo jest ich ok 50 sztuk (to sa polskie konopie ) Wlasnie kiedy to pisze, Gruby pogonil cale to towarzystwo i sam sie objada.

pozdrawiam
Kubelec

Ornitolodzy z Wolińskiego Parku Narodowego, jak co roku obserwują tysiące przylatujących tam dzikich gęsi. Ptaki odpoczywają na wyspie przed podróżą na zachód i południe Europy. W rejonie Wolina pozostają zwykle do momentu, gdy śniegi pokryją okoliczne pola. W stadach tem rezydujących dominuje gęś zbożowa i białoczelna. Coraz rzadziej niestety spotyka się gęgawę.
Swoją drogą nie wiedziałam że są takie gatunki gęsi. Muszę odwołać się do literatury.



źródło: Dz. Polska

Wielkie stada gawronów, liczące nawet po kilka tysięcy sztuk, pojawiły się dzisiaj nad Przemyślem. Ornitolodzy twierdzą, że zachowanie gawronów zapowiada nadejście chłodów.

Okolice Przemyśla należą do największych noclegowni, w których zimują te ptaki, przylatujące do Polski zza wschodniej granicy w listopadzie. Szacuje się, że tylko w tym miejscu może ich być nawet 200 tysięcy.

- Gdy jest ciepło, gawrony przesiadują na polach i przedmieściach. Przed zmianą aury przylatują do miasta, gdyż znajdują tu więcej pokarmu, żerując np. na śmietnikach. Zachowanie tych ptaków wskazuje zatem, że w najbliższych dniach pogoda może się zmienić na zdecydowanie bardziej zimową - mówi prezes przemyskiego Towarzystwa Ornitologicznego Przemysław Kunysz.

Ornitolodzy podkreślają, że gawrony, które swym głośnym zachowaniem i czarnym upierzeniem nie u wszystkich budzą sympatię, w gruncie rzeczy są bardzo pożyteczne, żerując w miastach spełniają ważną rolę sanitarną.

Źródło

Faktycznie, najprawdopowobniej pomyliłem Jaskółki z Jerzykami (obserwowalem je tylko w szybkim locie przez okno, poza tym ekspertwem od ptaków nie jestem;). Nawet wikipedia podaje:
"Jerzyki to ptaki często mylone z jaskółkami"
Chciałbym jednak dowiedzieć sie wiecej co mnie czeka. Mianowicie, w jakich terminach ten ptak odlatuje z Polski i kiedy przylatuje?
Czy są jakieś przesłanki, że teraz akurat jest moment ich największej głośności (może młode dopiero się wykluły z gniazd i latają po okolicy, nie mając pomyslu na życie;). A po tygodniu wszystko sie uspokoi, bo młode sie rozproszą, a zostaną tylko starzy wyjadacze, którzy nie muszą kłapać dziobem przy każdej zmianie kierunku lotu?
Ile może trwać przywyknięcie do ich wrzasku (na tyle by nie budziły w srodku nocy)?