Niebo do wynajęcia... lecz deszcz rozmył litery i już nie wiem ...

"KPP Retail stara się też o pozwolenie na budowę drugiego etapu
inwestycji Galeria Sandomierz. Będzie ona pierwszym nowoczesnym
centrum handlowym w mieście. Otwarcie pierwszej części planowane
jest pod koniec marca 2009 r. Centrum handlowe zlokalizowano przy
ulicy Przemysłowej, w odległości dwóch kilometrów od centrum
Sandomierza, przy drodze krajowej nr 77 wiodącej na południe do
Przemyśla przez Jarosław oraz na północ do Opatowa. Galeria
Sandomierz o całkowitej powierzchni 10 tys. mkw. będzie składała się
z dwóch osobnych parterowych budynków. W pierwszym obiekcie znajdą
się supermarket Carrefour Express, restauracja i galeria handlowa ze
punktem kosmetycznym Drogeria Natura, market ze sprzętem
elektronicznym oraz liczne sklepy odzieżowe. Natomiast w drugim
budynku zostanie otwarty hipermarket budowlany. Dla klientów
zmotoryzowanych stworzony zostanie parking z 200 miejscami
postojowymi. Wartość inwestycji wynosi około 13 mln euro."

www.dziennik.pl/nieruchomosci/article321613/Nowe_galerie_w_Gnieznie_i_Sandomierzu.html

Pracownicy supermarketu Biedronka w Sandomierzu...
>Małgorzata Spychała, rzecznik prasowy koncernu JMD z siedzibą w
>Poznaniu, zapowiedziała kontrolę wewnętrzną okręgu obejmującego
>Sandomierz. - Nie przyzwalamy na takie traktowanie pracownika.

Kłamliwa suka - zatrudniając 8 osób trzeba być bezczelną żeby
wyrażać zdziwienie że po godzinach pracowali. Całe te Biedronki
to organizacja przestępcza żyjąca z wyzysku ludzi , to chyba w
Biedronce na Śląskiej kasjerce zakarę zabrano stołek?
Wygonić z Polski takich sk...

1. Nie piłem win "francuskich" z supermarketów,a wina po 100-200 zł za butelkę
(więcej za wino bym nie dał,wybacz).Żadne mi nie smakowało.Jedno z nich,alzackie
wino różowe kosztowało majątek,a było korkowane plastikowym korkiem i jechało
siarą gorzej niż jabłuszko sandomierskie (tak,spróbowałem kiedyś,żeby mieć
własną opinię)
2. Piłeś wina ukraińskie kupione na Ukrainie,tam rozlewane?Zrób sobie
eksperyment:kup oryginalny węgierski tokaj,butelkowany na Węgrzech i taki sam
tokaj,w takiej samej butelce,z taka samą etykietą,różniący się tylko tym,ze był
rozlewany w Polsce.jeśli opróżnisz butelkę tego drugiego to denaturat też wypijesz.

byłam na wselu u znajomych w lipcu 05. Slub był w Katedrze, a przyjecie (na 80
os.) w Polonezie. Świetny lokal, wszystkim się bardzo podobało,wazne jest to że
do tańca jest prawdziwa drewniana podłoga, a nie jakieś płytki rodem z
supermarketu:), jedzenie i obsługa tez całkiem dobre. Teraz sama stoje przed
tym samym problemem i choc jestem z sandomierza, to wesele chce miec tutaj.
Byliśmy juz oglądac lokal w folwarku na Słocinie i bardzo nam się podobaja te
klimaty:)Elegancko i z klasą. Tylko cena trochę odstraszająca, no ale za
komfort się paci

Jestem bardzo zainteresowana bo w moim miescie mam tylko biedronke /
Sandomierz/ Po zakupy jeżdżę do Stalowej. Najczęściej do Aldika bo tam towar w
nieco większym wyborze. nasi kupcy skutecznie bronią sie przed supermarketami,
co nie znaczy że kupuję na miejscu. Uważam że b. potrzebny jest w regionie
supermarket typu Nomi. Chętnie też kupowałabym w dużych sklepach odzieżowych
ale takich nie widać. Albo badziewie albo zaraz galeria do oglądania. ciekawe
co p. Koczwara nam zaproponuje.

Niestety w Tarnobrzegu jeżeli chodzi o sklepy pachnie prowincjonalizmem.
Jakość obsługi jest fatalna, sprzedawcy, którymi niekiedy są sami właściciele
dają klientowi do zrozumienia, że powinien być im wdzięczny za to ze u nich
kupuje. Dlatego jestem za powstaniem supermarketów albo i nawet jednego
hipermarketu, poniważ to wymusi na nich zmianę stosunku do klienta. Nie
potrafią docenić, że zostawiamy u nich nierzadko duże pieniądze. Zdecydowanie
odradzam kupowanie butów w sklepie przy wyjściu z placu czerwonego w kierunku
ul. Sandomierskiej. Obsługa sklepu jest zniecierpliwiona tym, że
klient "ośmiela się" długo mierzyć obuwie i jeszcze zadawać pytania.

zapytam nieśmiało ...
Zapytam nieśmiało wszechwiedzących forumowiczów - co nowego i ciekawego
powstaje w naszej dzielnicy Zakrzów? (jadąc do Sandomierza po prawej stronie
na początku osiedla z drogi głównej widać rozległy teren budowy).
Będę strzelać - nowy supermarket, ale pod jaką nazwą?

Ago, a zgłaszałaś Sandomierz?? Czemu te dranie nie chcą go dać! !
Ja słyszałem, że bardzo popularne wśród Sandomierzan są wycieczki po zakupy do
TBG. U nich przecież nie ma ani jednego supermarketu!!
W każdym razie zakładamy koncik sympatyków Sandomierza na forum tarnobrzeskim!!

- prowadziłam zajęcia z rysunku na plenerach w Sandomierzu
- inwentaryzowałam zabytkowy dworek w Wielkopolsce
- układałam towar na półkach w supermarkecie (ale krótko i bez zbytniego
zapału :-)

Gość portalu: autor napisał(a):

> Wcale nie jestem z przemyśla tylko mieszkam na strzyzowskiej (dowód -
ostatnio
> remontowali nam droge jak dwa miesiące temu woda podmyła asfalt - koniec
> przystanku 10, jeszcze jeden?-dziś byłem w tesco - arbuzy po 0,99).
> Jestem już powaznym człowiekiem(rodowitym rzeszowianinem) lecz nie widziałem
w
> życiu za wiele, w interesach tylko kraków i warszawe - piękne miasta "z
duszą",
>
> myślałem że dlatego bo większe od rzeszowa i od dwóch lat jeżdże z rodzinął
po
> okolicznych miejscowościach na sobote i niedziele lub tylko niedziele
(łańcut,
> sandomierz, przemyśl, sanok itd.) i nigdzie tak nie śmierdzi "miastem" jak w
> rzeszowie (proszę spróbować wrócić do rzeszowa w południe), a teraz jak mój
syn
>
> stracił możliwość wyboru studiów (likwidowanie kierunków) to mam wielką
ochotę
> się przeprowadzić i zapewne tak zrobie (może właśnie do tarnowa - jestem
> oczarowany!).(a syn złożył już papiery tam na romanistyke)...

to dlaczego piszesz, że oznaczenia z Krakowa prowadzą na Przemyśl jak na
wszystkich tablicach informacyjnych jest Rzeszów i tu już wykryłem niezły blef,
a to, że remont robili na osiedlu Strzyżowska to można było z wybobczej
wyczytać! Zlikwidowali raptem magisterskie na wf i marketing na Polibudzie ale
za to są licencjackie na tych kierunkach - kolejny ironiczny powód, a w
Tarnowie nie ma szkoły ze studiami magisterskimi !!!
Pewnie to się przeprowadź jak chce do Tarnowa - miasta z coraz większym
berobociem, coraz bardziej marginalizowanego, gdy sprzedaż mieszkanie w
Rzeszowie to za takie samo w Tarnowie zapłacisz jakieś 25% mniej. Same zyski
jak widzisz a i zapomniałem, że tam mają jeden hipermarket ale za to kupe
supermarketów i arbuzów po 0.99 niewiem czy uraczysz.

Zadowolony czy nie byłbyś bardziej zadowolony gdyby taki supermarket powstał w
Sandomierzu? Nie musiałbyś jeździć do tbg, lub kupować w Biedronce.


----- Original Message -----
From: RK <nospam_k@klub.chip.pl

| Moja propozycja jest następująca:
| 1km poc os: 0,04 zł
| 1km poc posp: 0,06 zł
| 1km poc ex: 0,09 zł
| 1klasa + 50 %
| dopłaty EC/IC Ex mogą pozostać b.z.


A ja uwazam ze zamiast bezowocnych dyskusji nalezy wprowadzic te skale
cenowa pilotazowo np. w woj. lubelskim na kilka miesiecy - powiedzmy do
konca 2002. Generalnie - wprowadzamy promocje z cenami podobnymi jak wyzej
tyle ze ja bym wprowadzil 5 gr za kilometr w osobowce i 10 gr w pospiechu
 dla rowniejszego rachunku) a Exy i ICki bez zmian. Promocja ta bedzie
obowiazywac na wszystkich pociagach wewnatrz wojewodztwa i na tych
przekraczajacych granice wojewodztwa ale tylko do pewnych stacji. Tymi
stacjami moglyby byc np. Siedlce, Radom, Pilawa, Nisko, Sandomierz,
Tarnobrzeg i Lubaczow. Dzialaloby to na zasadzie jak strefa w MPK. Poza
strefa ( np. Lublin - Wawa ) po staremu bo tu i tak jest niezle zapelnienie.
Wybralem wojewodztwo lubelskie bo
 1. jest najbiedniejsze w kraju
 2, prawie nikt nie jezdzi tu pociagami z wyjatkiem paru pospiechow wiec
mozna zaryzykowac i tak nic nie stracimy a mozemy zyskac
 3. jest duza konkurencja ktora wykancza PKP
.4. przejsciowe straty spowodowane wprowadzeniem promocji mozna
zrekompensowac np. podwyzka ogolnokrajowa ( bez Lubelszczyzny) o kilka % -
wszyscy sie i tak przyzwyczaili juz do podwyzek ( mamy taaaaaaka inflacje
przeciez).

 Wprowadzamy tez przepis aby bilety promocyjne moglyby byc sprzedawane TYLKO
na stacjach znajdujacych sie w obrebie woj. lubelskiego zeby ktos nie
kupowal sobie np. biletu Radom - Deblin zamiast Radom - Zajezierze i placil
2 razy mniej mimo ze jedzie caly czas w najbogatszym wojewodzwie ( tj,
mazowieckim). Inna sprawa ze zaraz znalezliby sie cwaniacy ktorzy kupowaliby
hurtem bilety Radom - Deblin w Deblinie w cenie promocyjnej i sprzedawaliby
je z zyskiem w Radomiu no ale od czego mamy SOK. A jezeli ktos chce jechac
np. z Lublina do Radomia to moze sobie kupic bil. powrotny lub 2 bilety a
jak zapomni to jego strata. Moznaby sprzedawac te bilety w kasach bez
kursu90 po prostu na kartonikach czy innych pierdolkach bo przeciez i tak
nikt nie jezdzi Exem i Ickiem w granicach wojewodztwa a wiec kurs90 moze
sobie dzialac caly czas na trasach nie objetych promocja takich jak Lublin -
Wawa, Poznan, Gdynia, Wrocek, Krak itp. a do biletow promocyjnych nie jest
potrzebny. Moznaby te bilety sprzedawac tez w kioskach tak jak w MPK co
spowoduje ich wieksza dostepnosc. Aha - zawieszamy wszystkie ulgi - i tak
jest taniej niz bylo przedtem.

Pozostaje tylko wynajac jakas firme konsaltingowa zeby rachmistrze latali po
pociagach i liczyli pasazerow no i zeby podliczyli czy wieksze sa straty
przed czy po wprowadzeniu promocji. Inna sprawa ze gdyby promocje nie dawaly
zyskow to REALe i inne markety nie sprzedawalyby rzeczy po tak smiesznych
cenach. Moznaby tez na kazdym bilecie oraz na EN57 , lokach i wagonach
napisac wolami na czerwono PROMOCJA!!!
bo ludzie kupuja wszystko co jest w promocji nawet gdy kosztuje 2 razy
wiecej. Poza tym mozna dac ogloszenia-reklamy w lokalnych szmatlawcach a jak
nie ma na to kasy to np. w anonsach. Ewentualnie mozna sprzedac zlomiarzom
pare stonek ktore i tak kibluja gdzies w krzakach to starczyloby kasy na te
ogloszenia i konsaltingi.

Sam jestem ciekaw czy by sie to sprawdzilo ale mysle ze tak bo w ten sposob
dzialaja busiarze, supermarkety czy biura podrozy i maja zyski.

Gdyby ta promocja sie powiodla to moznaby ja rozszerzyc np. na cala sciane
wschodnia ( np. Warm-Maz, Podl., Podk) a potem moze i na caly kraj.
Trzeba jeszcze wyslac te moje wypociny do ZPR Lublin to moze dadza komus do
myslenia te medytacje wiejskiego marketingowca nt. kolei.

Pozdrawiam i przepraszam ze tak dlugo
a.

Prawdy..Prawdy nam potrzeba!
J. Lewicki "Ktoś kiedyś powiedział: "Jedynie prawda jest ciekawa". Ktoś starał
się zdefiniować prawdę i napisał: "Prawda ma w sobie coś wielkiego. Można nią
manipulować, okrawać i ukrywać, poddawać ostrej krytyce i szkalować, ale nie
można jej zabić, bo pewnego dnia przedrze się przez mroki i wyjdzie na jaw.
Nawet, jeśli jej szaty będą poszarpane walce, twarz pozostanie piękna". Bywają
okresy, kiedy prawda jest ukrywana przez państwo, kiedy chce się ją całkiem
zniweczyć. Jednak ona i tak w końcu wyjrzy na światło dzienne. Również w życiu
prywatnym i zawodowym jesteśmy ciągle oszukiwani. "Łgarstwem i oszustwem stoi
świat"- mówi stare przysłowie. Nigdy jednak nie powinno nam zabraknąć
cierpliwości w oczekiwaniu godziny prawdy. "Prawda czasami upada, ale pomimo to
trwa"- brzmiał napis na drzwiach patrycjuszy. Godne uwagi jest również stare
przysłowie: "Prawda musi mieć twardą czaszkę, bo wytrzymuje to ciągłe stawanie
jej na głowie". Chciałbym dzisiaj powiedzieć cos na temat człowieka, który
poznał pewną idee i stwierdził, iż każdy człowiek powinien ją poznać."


Przypominam:"Gomółka Mikołaj (ok. 1535 - ok. 1591),( a nie W.Gomułka!) polski
kompozytor, chórzysta a następnie instrumentalista na dworze króla Zygmunta
Augusta. 1566 powrócił do rodzinnego Sandomierza, gdzie sprawował funkcje
sądownicze i administracyjne. W latach 80. był nadwornym muzykiem biskupa
krakowskiego P. Myszkowskiego, któremu poświęcił wydane w 1580 Melodie na
psałterz polski, do tekstu Psałterza Dawidowego w przekładzie J.
Kochanowskiego. Ok. 1590 był muzykiem na dworze kanclerza J. Zamoyskiego."

Natomiast : "Ludu pracujący stolicy. Dzięki integracji"... ten styl stosują
nadal euronaiwni.

To mowa trawa- socrealizm!

A do tego euronaiwni bronią socjalistów, którzy nas oddają do naowego obozu z
socjalistami na czele!

"Ludzi pełno w sklepach i mają samochody"- to jest dobrobyt w XXIw.!"
To, co... mają nie kupować jedzenia? Mają chodzić na pieszo,jak za
średniowiecza?
Ale nie bierzesz pod uwagą, że ceny wzrosły o ok. 50%, a nie wzrosły zarobki i
emerytury !!!
Jeśli padło 80 % zakładów pracy, to 20 % ma dochody przy tym 50% wzroście cen!
Niech cukrownia przetrzyma cukier, a potem sprzeda o 100% drożej, to będzie
miała straty czy zysk ?
Ale, kiedy piszę, że prawie wszystkie, bo 80 % zakł,adów padło, to pocieszasz
nas, że ludzie jeszcze kupują.... jedzenie w sklepach - w najtańszych
supermarketach!
I to też świadczy o bankructwie Polski!
Przyjedź do Szczebrzeszyna, gdzie padł
ostatni zaklad pracy- pobliska cukrownia i zapytaj ludzi o sposób przetrwania.
Pozdrawiam.